piątek, 14 lutego 2014

# 58. Drink na Walentynki - Malibu Cranburry



Walentynkowe drinki powinny być wyjątkowe i nawiązywać kolorystycznie i smakowo do Święta Zakochanych. Nie mogą przy tym być zbyt mocne, żeby walentynkowa randka nie skończyła się zbyt wcześnie. Ich moc powinna być jednak wystarczająca, by rozluźnić zakochanych i pozwolić chłonąć chwilę.
Na dzisiejszy wieczór przygotowałam dla Was i dla siebie coś specjalnego. Delikatny, świeży long drink 

MALIBU CRANBERRY skomponowany z wytrawnego smaku żurawin i kokosowego rumu prosto z Barbados


MALIBU CRANBERRY
  
Składniki:

50 ml likieru Malibu

150 ml soku żurawinowego

lód

Dekoracja: cząstka limonki



Najpierw wypełnij szklankę typu highball (szklanka do long drinków) lodem. Wlej likier Malibu i dopełnij sokiem. Zamieszaj lekko wszystkie składniki i udekoruj cząstką limonki.



W drinku pojawił się nowy składnik: Malibu


Malibu – dokładnie to co lubią kobiety!



Oryginalna receptura sprawia, że Malibu jest czymś więcej niż tylko doskonale smakującym likierem kokosowym.


To zniewalająca egzotyką Barbadosu, zaklęta w jednej z najbardziej rozpoznawalnych butelek świata obietnica kusząco świeżego i delikatnego kokosowego smaku.

To też dziesiątki możliwości tworzenia orzeźwiających drinków.

Malibu to przyrządzany na bazie karaibskiego rumu likier kokosowy o objętościowej zawartości alkoholu 21,0%. Malibu jest międzynarodową marką dostępną w ponad 150 krajach świata, a jej właścicielem jest francuska kompania Pernod Ricard . W Polsce Malibu zajmuje pozycję lidera w segmencie likierów Premium.

Historia Malibu rozpoczyna się na Barbados, wyspie położonej na Morzu Karaibskim w archipelagu Małych Antyli. Tamtejsza ludność zajmowała się produkcją rumu od połowy XVII wieku. Rum wytwarzany był z melasy, która powstawała jako produkt uboczny przy przeróbce trzciny cukrowej, dlatego destylarnie umiejscowione były przy jej plantacjach. W 1893 roku niemieccy bracia Stades założyli na Barbados The West Indies Distillery destylarnię, której celem był eksport rumu do Niemiec, to właśnie w niej w wyniku połączenia karaibskiego rumu i ekstraktu kokosowego powstało Malibu. Początkowo firma The Twelve Island of Shipping Company dystrybuowała Malibu na wyspach Antyli ale cieszyło się ono tak ogromnym powodzeniem, że wkrótce jego sława obiegła cały świat i kokosowy likier zyskał status międzynarodowego alkoholu. W ostatnich latach produkt Malibu otrzymał wiele prestiżowych wyróżnień; w latach 2003 – 2005 była to nagroda The Impact Magazine ‘Hot Brand’, a w roku 2006 Malibu uhonorowano za umacnianie marki i okrzyknięte zostało ikoną rynku.
 


Likier Malibu powstaje z połączenia specjalnie wyselekcjonowanych karaibskich rumów z naturalnym ekstraktem orzecha kokosowego. Podstawę tego alkoholu stanowi melasa uzyskana przy produkcji cukru, którą łączy się z krystalicznie czystą wodą i drożdżami czego rezultatem jest fermentacja. Następnie produkt poddawany zostaje trzykrotnie destylacji w specjalnie zaprojektowanych zbiornikach zwanych alembikami. W wyniku destylacji otrzymywany jest najwyższej jakości biały rum, który po wymieszaniu z naturalnym ekstraktem kokosowym tworzy Malibu. Klarowny alkohol rozlewany jest do charakterystycznych białych butelek, które należą do najbardziej rozpoznawalnych na świecie opakowań produktów. Dzisiejsza produkcja tego likieru, to połączenie wieloletniej tradycji i nowoczesnych technologii.



Oryginalny produkt Malibu „Caribbean Rum with Coconut”, to karaibski rum z ekstraktem kokosowym, ale na wybrane światowe rynki zostały także wprowadzone jego smakowe odmiany, i tak ukazały się: Malibu Pineapple i Malibu Mango w 2004 r., Malibu Passion Fruit w 2005 r., Malibu Tropical Banana w 2007 r., Malibu Melon w 2009 r.



Likier Malibu ma słodki, orzeźwiający smak i zapach, finisz długi, delikatnie kokosowy co sprawia, że alkohol ten idealnie komponuje się w owocowych drinkach. Malibu wyśmienicie smakuje w połączeniu z sokiem żurawinowym, grejpfrutowym lub ananasowym. Do najbardziej popularnych drinków z Malibu należą: Piña Colada, Malibu Kuba, Malibu Rumba. O nich w przyszłości też przeczytacie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Moje oczy się śmieją, jak go widzę i od razu robi mi się weselej i cieplej na duszy. Dzięki Wam wiem, ze warto pisać dalej i ze mój blog ma jakiś sens. Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz i odwiedzić wszystkich moich czytelników.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do zobaczenia na Waszym blogu.