czwartek, 9 lipca 2015

# 267. Muzyki czar [6]



Otwórzcie swoje uszy i serca na czar muzyki….

Singin’ in the Rain

Stanley Donen, Gene Kelly – „Deszczowa piosenka







Śpiewam w deszczu.
Tak sobie śpiewam w deszczu.
Jakie to cudowne uczucie.
Znów jestem szczęśliwy.
Śmieje się z tych chmur.
Tych ciemnych nad głową.
W sercu mam słońce
i jestem gotów się zakochać.

Niech te burzowe chmury
przegonią wszystkich do domu.
Niech sobie pada.
Ja mam uśmiech na twarzy.
Pójdę tą ulicą
z tym wesołym refrenem na ustach.
Tak sobie śpiewam.
Śpiewam w deszczu.
Tańczę w deszczu.
Jestem znów szczęśliwy.


Śpiewam i tańczę w deszczu.







Deszczowa piosenka – amerykański musical z 1952 roku w reżyserii Stanleya Donena (Zabawna buzia) i Gene'a Kelly. W rolach głównych wystąpili: Gene Kelly, Donald O'Connor, Debbie Reynolds i Jean Hagen.

Akcja filmu rozgrywa się w 1927 roku. Gdy para aktorów filmu niemego znajduje się u szczytu sławy, wypuszczony zostaje pierwszy film dźwiękowy i wszystko się zmienia. Lina Lamont (w tej roli Jean Hagen) nie może przestawić się na film dźwiękowy z powodu swojego głosu. Jej filmowy partner Donald Lockwood (Gene Kelly) i jego nowo poznana przyjaciółka Kathy postanawiają z Kathy zrobić dublerkę słynnej Liny Lamont. Oczywiście musi to doprowadzić do zgrzytu między kobietami, gdyż obie zainteresowane są Donaldem. Źródło

 
Któż nie zna tego obrazka – Gene Kelly jako zakochany gwiazdor Don Lockwood tańczy na ulicy i śpiewa „I'm Singing in the Rain”, rozpryskując kałuże. Jedna z najsłynniejszych scen w dziejach kina ciągle powraca, także w przeróbkach rozmaitych twórców – od „Mechanicznej pomarańczy” Stanleya Kubricka po Monty Pythona, gdzie rycerze króla Artura stepowali w deszczu. Najnowszą wersję można znaleźć w popularnym serialu „Glee”, zmiksowaną z przebojem Rihanny „Umbrella”.


Losy „Deszczowej piosenki” są zatem bogate, ale długo czekała ona, by w klasyfikacji Amerykańskiego Instytutu Filmowego zostać najsłynniejszym filmem muzycznym w dziejach kina (przed „West Side Story” i „Czarodziejem z Oz”). Szlagier „I'm Singing in the Rain” (trzecie miejsce na liście przebojów ekranowych za „Over The Rainbow” z „Czarnoksiężnika z Oz” i „As Time Goes By” z „Casablanki”) powstał już w 1929 roku, a film dopiero ponad dwie dekady później.

W przeciwieństwie do wielu hollywoodzkich produkcji „Deszczowa piosenka” nie jest adaptacją sztuki, musicalu czy powieści. Producent Arthur Freed, który w 1951 roku odniósł sukces „Amerykaninem w Paryżu”, dostał od wytwórni Metro-Goldwyn-Meyer wolną rękę. Postanowił wykorzystać dawne piosenki ze swoimi tekstami. Kompozytorem był Nacio Herbe Brown, który dla muzyki porzucił profesję pośrednika w handlu nieruchomościami. Freed zatrudnił parę doświadczonych aktorów i librecistów musicalowych Betty Comden i Adolpha Greena. Ci zaproponowali pełną humoru, ale i nostalgii opowieść z dziejów kina. Pokazali środowisko aktorów, reżyserów i producentów w momencie, gdy zaczynały powstawać filmy dźwiękowe.Źródło




Przypomnijmy sobie brawurowe wykonanie tytułowej piosenki z tego muzycznego filmu. Przypominam – jest rok 1952. 



4 komentarze:

  1. Uwielbiam ten musical :). Taki jakiś pełen pozytywnej energii jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam ten musical. Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Twoje muzyczne wpisy (niemuzyczne zresztą też;)), przenoszą mnie na chwilę w inną przestrzeń. Tę piosenkę słuchałam tak dawno temu, a dzisiaj u mnie pada deszcz i proszę słucham jej znowu. Tylko ona ma dla mnie szczyptę melancholii, sama nie wiem czemu:) Cudowna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię ten musical i tę piosenkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Moje oczy się śmieją, jak go widzę i od razu robi mi się weselej i cieplej na duszy. Dzięki Wam wiem, ze warto pisać dalej i ze mój blog ma jakiś sens. Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz i odwiedzić wszystkich moich czytelników.
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i do zobaczenia na Waszym blogu.